Jeśli po kilku godzinach od umycia zębów, przesuwając po nich językiem, wyczuwacie Państwo nieprzyjemną chropowatość, najwyższa pora odwiedzić swojego dentystę. Na zębach zgromadził się bowiem kamień w zagrażającym zdrowiu stopniu. Zjawisko potocznie zwane kamieniem nazębnym prędzej czy później dopadnie każdego z nas, stomatolodzy bowiem nie potrafią podać jednoznacznej odpowiedzi, w jaki sposób go uniknąć. Powodów jego powstawania jest wiele, na szczęście istnieje równie dużo metod na jego usunięcie. Poniżej postaramy się odkryć wszelkie tajemnice otaczające kamień oraz zabieg skalingu.

Zacznijmy jednak od początku, czyli od wyjaśnienia, skąd ów kamień bierze się na naszych zębach. Tak, jak przed chwilą zaznaczyliśmy, nie można określić jednej przyczyny, stan naszych zębów zależy bowiem nie tylko od pielęgnacji, ale często również od diety czy nawet genów. Nie będziemy jednak ukrywać, że to właśnie staranne oczyszczanie jest kluczowym elementem w osiągnięciu pięknego, zdrowego uśmiechu. Wielu z nas na co dzień zapomina, że szczotkowanie zębów przez ustawowe dwie minuty nie wystarczy. Na naszej łazienkowej półce powinny pojawić się także nici dentystyczne oraz antybakteryjny płyn do płukania jamy ustnej, stosowane oczywiście regularnie. Powinniśmy zwrócić także uwagę na zawartość naszej lodówki, nadmiar węglowodanów i nabiału sprzyja bowiem powstawaniu kamienia. Warto postarać się o zmianę przyzwyczajeń, rezygnując z ciężkich, tłustych potraw na rzecz zdrowych owoców i warzyw, nie zapominając, by po każdym posiłku umyć zęby lub sięgnąć po gumę do żucia.

Powyższe zachowania skutecznie pozwolą nam opóźnić powstawania kamienia, nie jesteśmy jednak w stanie całkowicie zatrzymać tego procesu. Jeśli więc wyczuwamy na zębach wspomnianą na początku chropowatość, a przy dziąsłach możemy zauważyć żółtawy osad, z pomocą przyjdzie dentysta. Kolejnym bowiem punktem, jaki należy zrealizować w walce o zdrowe zęby jest regularne korzystanie z usług stomatologicznych, w tym przede wszystkim z zabiegu o zagadkowej nazwie: skaling. Skaling to nic innego jak usuwanie kamienia nazębnego, które należy powtarzać przynajmniej raz w roku. Jego metod oraz rodzajów jest kilka, jak zatem rozpoznać, czego potrzebujemy?

Najpopularniejszym z rodzajów skalingu jest skaling naddziąsłowy, z którym z pewnością spotkamy się, usuwając kamień z powierzchni zębów. Najczęściej zabieg ten wykonuje się za pomocą ultradźwięków, które przyłożone do zainfekowanego zęba, wywołują pękanie kamienia. Możemy spotkać się także z metodami chemicznymi, gdy dentysta nakłada na zęby silny roztwór rozpuszczający kamień, czy mechanicznymi, gdy w tym celu używa różnego rodzaju wierteł. Jeśli mocno zaniedbaliśmy stan naszego uzębienia, czeka nas także skaling poddziąsłowy, czyli usunięcie kamienia zalegającego poniżej linii dziąsła, często nawet w korzeniu zęba. Tutaj również warto skorzystać z metody ultradźwiękowej, która pozwoli na skuteczne usunięcie kamienia nawet z najtrudniej dostępnych szczelin. Po zabiegu oczyszczenia dentysta wypoleruje ściankę zęba, by opóźnić ponowne powstawanie kamienia.

Musimy zaznaczyć, że zabieg skalingu jest bezbolesny, nie zapomnijmy jednak poinformować dentysty o ewentualnych chorobach, w niektórych przypadkach wymagane jest bowiem dodatkowe zastosowanie osłony antybiotykowej. Pamiętajmy, że nieusuwany kamień prowadzi do paradontozy, czyli poważnej choroby wywołującej wypadanie zębów. Tym prędzej odwiedźmy zatem pobliski gabinet, regularnie poddając się zabiegowi skalingu.