Wszyscy z pewnością kojarzą uroczy uśmiech Vanessy Paradis czy Madonny. Choć wydawać by się mogło, że gwiazdy reprezentują pewien rodzaj nadczłowieka, powyższy urok nie został stworzony za pieniądze. Całkowicie naturalna diastema, czyli przerwa między górnymi jedynkami, może jednak nie tylko dodać nam uroku, ale także ująć zdrowia.

Nie wszyscy muszą ją lubić, niektórzy mogą się nią zachwycać, diastema jest jednak naukowo postrzegana jako zaburzenie położenia zębów. Wyróżniamy kilka jej rodzajów, jeszcze więcej powodów powstawania, jedno możemy jednak powiedzieć z pewnością: jeśli szpara między zębami nie przekracza 2 milimetrów, możemy spokojnie polubić się ze swoim wyjątkowym uśmiechem. Problemem jednak jest szersza przerwa w uzębieniu, która wymaga wizyty u dentysty. Poniżej odpowiadamy, jak sobie z nią poradzić.

Wspomnieliśmy powyżej, że diastema rozumiana jest jako jedno z zaburzeń położenia zębów. Dzieje się tak, ponieważ powstanie tej szczególnej przerwy między górnymi jedynkami jest najczęściej spowodowane szeregiem innych anomalii występujących w naszym uzębieniu. Dentyści podkreślają, że diastema może być wywołana nie tylko przez problematyczne ułożenie zębów, w niektórych przypadkach diastema pojawia się w okresie wyrastania zębów stałych. Często urocza, szpara między zębami jest problemem nie tylko estetycznym, może bowiem doprowadzić do seplenienia, a nieleczona może wywołać szereg chorób przyzębia. Przyjrzyjmy się zatem dokładniej temu zjawisku.

Dentysta inaczej podejdzie do leczenia nie tylko ze względu na powód powstawania diastemy, który to szerzej omówimy poniżej, ale także ze względu na jej wygląd. Gdy rozsunięte jedynki są ustawione równolegle względem siebie, mówić będziemy o diastemie równoległej. Jeśli szpara jest mniejsza niż wspomniane powyżej ustawowe 2 milimetry, nie musi być leczona, takie ustawienie zębów nie wpływa bowiem negatywnie na resztę uzębienia. Jeśli jednak końcówki przednich zębów są skierowane do siebie, dochodzi do diastemy zbieżnej, w przypadku której będziemy zmuszeni na stałe założyć aparat ortodontyczny. Jeśli z kolei końcówki zębów skierowane są w stronę przeciwną, zachodzącą diastemę rozbieżną leczyć będziemy zdejmowanym aparatem ortodontycznym.

Większą uwagę powinniśmy jednak poświęcić temu, co diastemę wywołuje. W zależności od przyczyn wyróżnimy diastemę: prawdziwą, rzekomą oraz fizjologiczną. O ostatniej z nich już wspomnieliśmy, występuje ona pomiędzy 7. i 9. rokiem życia, jeszcze przed wyrżnięciem się zębów bocznych stałych, najczęściej nie wymaga ona leczenia, nie ignorujmy jednak problemu i bacznie przyglądajmy się szczęce dziecka. Pozostałe przypadki będą jednak wymagać interwencji dentysty, wywołane są bowiem: nieprawidłowym rozrostem wędzidełka (prawdziwa) oraz nadmiarem lub niedoborem siekaczy bocznych (rzekoma). W przypadku pierwszej z nich wędzidełko wargi górnej może być przerośnięte, ale także zbyt nisko przyczepione. Najlepszym rozwiązaniem jest podcięcie wędzidełka, zabieg błyskawiczny oraz bezproblemowy. Dodatkowo wskazane jest także założenie aparatu ortodontycznego, co przyspieszy powrót zębów na należyte miejsce. W przypadku diastemy rzekomej konieczna będzie dłuższa wizyta w gabinecie dentystycznym: niedobór siekaczy należy uzupełnić implantem, nadmiaru natomiast pozbyć się. W tym przypadku również warto rozważyć opcję aparatu ortodontycznego.

Istnieją również alternatywne rozwiązania problemu, którymi jednak warto zainteresować się wyłącznie wtedy, gdy zaburzenie nie ingeruje w prawidłowe funkcjonowanie pozostałego uzębienia. Pierwszym z nich jest nałożenie cienkich, porcelanowych licówek na przednie zęby, co natychmiastowo zamyka przerwę między nimi. Inną możliwością jest tzw. bonding, czyli zamaskowanie przerwy kompozytem, co przypomina założenie plomby na przednie zęby.

Jak mogą Państwo zauważyć, najpopularniejszym rozwiązaniem tego schorzenia jest założenie aparatu ortodontycznego, niektóre przypadki mogą wymagać jednak dodatkowych zabiegów. Pamiętajmy jednak, że bezpieczna, mała diastema może dodać nam wyłącznie uroku i nie wymaga leczenia.