Zawsze nosisz przy sobie paczkę gum do żucia lub miętowych cukierków, odmawiasz sobie ulubionych smakołyków, nauczyłeś się wstawać bez kawy, a zęby starannie szczotkujesz po każdym posiłku, ale problem nie przechodzi. Nieświeży oddech uprzykrza ci życie i zamyka buzię? Upewnij się, czy to nie coś więcej niż zaniedbane uzębienie!

Choć halitoza w wielu krajach została dodana do niekończącej się listy chorób, w naszym kraju nieświeży zapach z ust wydaje się być ciągle ignorowany i przypisywany zaniedbanemu uzębieniu czy niedokładnemu szczotkowaniu. Nie powinniśmy jednak problemu bagatelizować, jeśli bowiem regularne mycie zębów nie pomaga, najprawdopodobniej zmagamy się z poważniejszą przypadłością, której halitoza jest wyłącznie objawem, tym prędzej zatem zgłośmy się do lekarza. Do którego – zapytacie państwo?

Zacznij od dentysty. Może okazać się, że szczotkowanie, choć regularne, to niedokładne, doprowadziło do powstania kamienia na zębach, wyrastające ósemki mogły doprowadzić do zapalenia dziąseł lub niedawno wykonana plomba nie przyjęła się, wszystkie z tych wypadków mogą doprowadzić do nieprzyjemnych zmian w jamie ustnej. Podczas takiej wizyty warto omówić ze specjalistą poszczególne kroki pielęgnacji uzębienia. Lekarz pomoże nam dobrać do naszych potrzeb pastę do zębów, podkreśli także, jak ważne jest używanie dodatkowo nici dentystycznych oraz antybakteryjnego płynu do płukania. W gabinecie dentystycznym zostanie sprawdzony także stan naszego języka – choć wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, to właśnie tam gromadzi się najwięcej bakterii, w związku z czym należy go regularnie i dokładnie czyścić.

Jeśli jednak dentysta odnalazł jakieś nieprawidłowości, a po ich wyleczeniu problem z nieświeżym oddechem nie zniknął, czas odwiedzić innego specjalistę. Zanim jednak zaczniemy chodzić w szpitalu od drzwi do drzwi, przyjrzyjmy się naszej przypadłości dokładniej. Gdy w naszej rodzinie powszechne są problemy z migdałkami czy zatokami, lub też krzywymi przegrodami nosowymi, warto odwiedzić laryngologa. W naszych migdałkach znajdują się głębokie nisze, w których często gromadzą się resztki jedzenia, których przykry zapach, gdy dochodzi do zapalenia migdałków lub anginy, nasila się. Specjalista najprawdopodobniej zaleci nam antybiotyk oraz płukanie jamy ustnej antybakteryjnymi mieszankami ziołowymi, konieczne może okazać się jednak usunięcie migdałków.

By odnaleźć przyczynę naszego schorzenia, możemy być zmuszeni zajrzeć głębiej. Osoby niezdrowo odżywiające się oraz regularnie obciążające swój żołądek zbyt dużą ilością żywności prawdopodobnie znają swoją winę. Niestrawione i gnijące jedzenie będzie wyczuwalne zarówno w wydychanym przez nas powietrzu, jak i męczących nas gazach. Nie potrzebna jest wizyta u gastrologa, by wiedzieć, że nie możemy się przejadać. O chorobach brzucha nie zawsze decydują jednak tona chipsów popita coca-colą. Wystarczy nieświadomie zignorować nadwrażliwość żołądka, by doprowadzić do zapalenia przewodu pokarmowego czy wrzodów żołądkowych. W takiej sytuacji jedynym ratunkiem może okazać się wyłącznie zmiana diety.

Pamiętajmy zatem, że nieświeży oddech powinien być nie tylko powodem do wstydu, ale także do zmartwień. Ignorowanie jednego z objawów jest równoznaczne ignorowaniu całej choroby, która nieleczona może być nieprzewidywalna w skutkach. Nie zapominajmy także, że cały nasz organizm różnie reaguje na zmiany zachodzące zarówno w nas, jak i wokół nas – nieuniknione starzenie się, wzmożony stres w pracy czy męczące odchudzanie. Najważniejsze, by do wszystkiego podchodzić z troską o zdrowie i rozsądkiem.