Nie jest tajemnicą, że o zęby trzeba dbać. Nieleczone nie tylko wypadną, ale mogą także wywołać szereg skomplikowanych chorób, zarówno jamy ustnej, jak i całego naszego organizmu. Dlatego też dzieci przed słodyczami straszy się wypadaniem zębów, natomiast dorosłych – leczeniem kanałowym. Czy ten zabieg musi jednak być tak bolesny?

Zacznijmy od wyjaśnienia, co trzeba zrobić, by takiego leczenia potrzebować. Zaniedbanie szczotkowania zębów, jak i pozostałych etapów właściwej pielęgnacji, czyli właściwej diety oraz regularnych wizyt u stomatologa, narusza prawidłową pracę nie tylko naszej jamy ustnej, ale także pozostałych układów. Bakterie mnożące się w naszej buzi przedostają się do układu krwionośnego poprzez szczeliny między dziąsłami, rozpraszając się po całym ciele. W ten sposób naruszymy właściwą pracę nie tylko serca, ale możemy także zaburzyć funkcjonowanie nerek czy wątroby. Nie ukrywajmy jednak, że to właśnie nasze uzębienie ucierpi najbardziej. Właśnie dlatego regularne oczyszczanie jamy ustnej jest tak istotne. Podczas jedzenia i picia dochodzi bowiem do ciągłego wypłukiwania minerałów z naszego szkliwa. Jeśli tych minerałów nie uzupełniamy lub nie leczymy, prędzej czy później nasze zęby zaatakuje próchnica. Wiele osób bagatelizuje problem, nie zdając sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne jest to zjawisko. Nieleczona próchnica wnika w głąb zęba, wywołując w jego żywej części ostry stan zapalny. Rozpoznamy go bez problemu po nieustępującym bólu, nie do wytrzymania. To jest właśnie moment, kiedy do akcji wkracza leczenie kanałowe.

Profesjonalnie nazywane leczeniem endodontycznym jest niczym innym, jak precyzyjnym oczyszczeniem wszystkich kanalików zęba, do których wdarła się próchnica. Podczas takiego zabiegu wprowadzana jest do zęba substancja, mając zatruć intruza i doprowadzić do martwicy żywej części zęba, by móc bezpiecznie ją wyczyścić. Proces ten powtarza się kilka razy, co może przedłużyć leczenie nawet do kilku tygodni. Lek zatruwający nerwy dodatkowo działa przeciwbólowo, niestety pacjent wciąż skazany jest na okres kilkunastu dni z ostrym zapaleniem zęba, dlatego też zabieg nie cieszy się dobrą sławą. Do teraz.

Współczesna technologia zdaje się wychodzić naprzeciw naszym potrzebom w praktycznie każdej dziedzinie, tak też jest w przypadku stomatologii. Dzięki dzisiejszym możliwościom zabieg leczenia kanałowego może odbyć się nie tylko praktycznie bezboleśnie, ale także dużo szybciej niż dotychczas. Umożliwia to nowoczesna aparatura, zaprojektowana specjalnie na potrzeby powyższego zabiegu. Cały proces przebiega następująco: po znieczuleniu miejscowym stomatolog przystępuje do wyczyszczenia kanalików, używając mikroskopu endodontycznego oraz endometru, urządzeniu, który pozwala na dokładne dotarcie nawet do najgłębiej osadzonych zakamarków w zębie. Ciąg dalszy to dokładne wypełnienie oczyszczonych kanalików w ten sposób, by uniemożliwić bakteriom przenikanie w głąb zęba. Do tego celu dentysta powinien użyć gutaperki, innowacyjnego materiału, który idealnie dopasuje się do powierzchni kanalików, idealnie je wypełniając. Ostatnim etapem jest pokrycie leczonego zęba preparatem, który dopasuje go kolorem do pozostałych, co niestety w przyszłości prawdopodobnie będziemy musieli powtórzyć. Mamy na to jednak sporo czasu, nadany kolor wytrzymuje bowiem nawet do 10 lat.

Pamiętajmy, że gdy dochodzi do zapalenia zęba, nie warto poddawać się zbyt szybko i decydować się na wyrwanie. Dzisiejsza medycyna pozwoli nam na bezbolesne wyleczenie nawet najbardziej zakażonych zębów!